Ze zbędności w zbędność

Nasz styl życia zdominowały nowe technologie oraz konsumpcjonizm. Chcemy mieć więcej, podróżować częściej, brać z życia pełnymi garściami. Jako społeczeństwo rozwijamy się w stronę coraz większej mechanizacji, która ma ograniczać koszty i dawać jeszcze więcej produktu. Cały czas stawiamy na nowe, bezwiednie wyrzucamy zepsute, hołdujemy plastikowi i życiu w duchu fast. I zapomnieliśmy, że są na tym świecie proste rzeczy, które powinniśmy zachować dla przyszłych pokoleń.

Żyjemy samolubnie. Zużywamy to, na co mamy ochotę i nie zastanawiamy się nad konsekwencjami naszych decyzji. Można zadać pytanie, kto by sobie odmówił kolejnej przyjemnej rzeczy? Kto mógłby oprzeć się atrakcyjnej ofercie dającej zarobić dużo, dużo pieniędzy? Czy ktokolwiek normalny nie skorzystałby z szansy pozwalającej stworzyć lepszą przyszłość dzieciom kosztem czegoś co i tak jest?

Zapewne większość odpowiedzi będzie brzmiała: nikt. Gdy widzimy na horyzoncie propozycję, która wydaje się być atrakcyjna lub mamy okazję na niej zarobić to nie zastanawiamy się nad kosztami, jakie będzie to generowało w bliskiej lub dalszej przyszłości.

Jak się nie skusić na nową torebkę z plastiku, która kosztuje tylko 39,90 zł? A to, że się poobciera z każdej strony i ledwie po kilku użyciach trafi na dno szafy lub do śmietnika – to kto by się tym przejmował?

Jak sobie odmówić t-shirta za 9,90 zł skoro jest na niego promocja? Przecież to taka ładna koszulka, ponoszę sobie trochę, jeśli po paru razach się zmechaci lub straci kolor to wtedy wyrzucę do śmieci. Nie będzie szkoda 10 zł na coś, co posłuży tylko przez chwilę.

Jak przejść obojętnie obok butów za 59 zł? Jeszcze nie mam ani jednej pary na jesień, bo zeszłoroczne już się do niczego nie nadają więc i tak muszę coś sobie kupić. To nic, że czeka je taki sam los jak buty sprzed roku. To nic, że po miesiącu będę je sklejać kropelką. Oczywiście na początku poobcierają mnie z każdej strony i narobią odcisków no ale udało mi się je kupić okazyjnie w sieciówce to nie ma co narzekać. Najwyżej później kupię sobie drugą parę.

Identyczny schemat dotyczy szeregu rzeczy, których codziennie używamy. Kosmetyki – kupujemy okazyjnie i tanio a jak nie używamy, to do śmieci. AGD wybieramy być może świadomie ale przy okazji pierwszej awarii i tak ląduje w śmieciach. Zabawki dla dzieci kupujemy tanie lub modne, byle tylko nie przyjść do malucha z pustą ręką. A to, że maluch pobawi się chwile i wyląduje na śmietniku historii? Zostawmy to zmartwienie rodzicom.

Kompletnie nie zastanawiamy się nad tym, co nasze poszukiwanie okazji może powodować. Bezrefleksyjnie wycinamy drzewa, kiedy te przeszkadzają w budowie domu, drogi czy położeniu kostki brukowej pod nowy chodnik. Palimy w piecach czym popadnie, bo przecież wszyscy tak robią. Śmieci nie segregujemy gdyż zbyt dużym wyczynem jest ruszyć głową, zanim coś bezwiednie wyrzucimy. I na potęgę produkujemy plastik. Mamy w sobie jakąś nieuzasadnioną obawę, że wrzucenie jednego ogórka wprost do koszyka, bez używania torebki, sprowadzi na nas wszystkie plagi tego świata.

Bierzemy, gdy dają. Nie ważne w sumie co – mogą to być jednorazowe torebki, smycze, drażetki, ulotki, baloniki i wodę w foliówkach. Wyrzucamy gdy nam nie jest potrzebne – do śmietnika, na ziemię, za siebie, w krzaki. Przecież to nie honor znieść ze szlaku pustą butelkę, którą zabrało się ze sobą w góry. Po przebiegniętym maratonie, który swoją drogą jest wyczynem, ciężko zebrać śmieci które wyprodukowało się po drodze. Przecież ktoś to za nas podniesie, sprzątnie i tyle to będziemy widzieć. Mając dziecko nie potrafimy sobie odmówić mokrych chusteczek, słoiczków z jedzeniem, jednorazowych pieluch i takich słodziutkich ubranek, które maluch ponosi przez chwilę. Albo nie założy nigdy.

Otóż moi drodzy: raz wyprodukowana rzecz nie rozpływa się w czasoprzestrzeni. Zostaje z nami tutaj na Ziemi i to nie na rok czy dwa ale na lata. Każde foliowe opakowanie, butelka czy nawet najmniejszy kartonik zostawia swój ślad. Musisz wiedzieć, że foliowa torebka, którą dzisiaj wpakowałeś do śmietnika zostanie odnaleziona gdzieś w przyrodzie przez Twoje wnuki.

Czy taką właśnie pamiątkę chcesz im pozostawić?

No comments
Jolanta WierzbickaZe zbędności w zbędność

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *