Czas na podsumowanie

Jak Polska długa i szeroka, w grudniu mamy w zwyczaju wpadać w refleksyjne tony. Niezależnie od wieku i płci zastanawiamy się nad tym, co udało nam się osiągnąć przez minione dwanaście miesięcy, jakich umów dotrzymaliśmy, jak często oszukiwaliśmy przed samym sobą oraz ile z postanowień puściliśmy w niepamięć. Przy wigilijnym stole myślimy raczej o tym, co było. Wspominamy tych, których z nami już nie ma. Mamy nadzieję, że Ci, których widzimy wokół siebie za rok jednak nie zabraknie. Parę dni później, dokładnie w Sylwestra, wznosimy do góry kieliszek z szampanem aby wypić za kolejny rok, który ma być dla nas czasem nowego otwarcia. Dajemy sobie przyzwolenie na wyznaczenie postanowienia. Zajęcia się sprawami, którymi już od dawna nie mamy ochoty się przejmować. I podjęcia się tego, aby zostać najlepszą wersją samego siebie.

No comments
Jolanta WierzbickaCzas na podsumowanie
Więcej