Ruch zero waste w Internecie

W roku 2019 zdecydowanie częściej skupiamy się na ekologii, ochronie środowiska i świadomej konsumpcji. Światowy trend dotyczący reagowania na zmiany zachodzące w klimacie dotarł również do Polski. Jak na tą idee reagują aktywni użytkownicy Internetu? Czy wierzymy w rozwiązania pomagające zmniejszać ilość odpadów produkowanych przez każdego z nas? Aby poznać nasz stosunek do tych ideologii, podglądamy internetowe społeczności, które wykorzystują to, co inni uznali za śmieci.

Postępujące zmiany klimatu stały się już faktem. W lipcu badacze Polskiej Akademii Nauk wystąpili z oficjalnym stanowiskiem potwierdzającym odpowiedzialność człowieka za aktualny stan atmosfery, zanieczyszczenia planety oraz zużycia zasobów naturalnych. Trend slow food, czyli spożywania żywności jak najmniej przetworzonej jest obecny w przestrzeni społecznej już od kilku lat. Wyrosły na nim targi śniadaniowe, lokalne bazary i punkty sprzedaży oferujące żywność prosto od rolnika. Kolejna moda, która miejmy nadzieję stanie się globalnym trendem to życie bez odpadów.

Życie bez produkowania śmieci

U podstaw ruchu zero waste (w wolnym tłumaczeniu zero śmieci) leży ponowne i jak najdłuższe wykorzystanie powstałych już dóbr. Jak wskazują członkowie internetowej grupy „Zero Waste Polska” i stowarzyszenia o tej samej nazwie, styl życia bez odpadów to stosowanie kilku prostych zasad: odmawianie, ograniczanie, ponowne użycie, segregacja, przetwarzanie i kompostowanie. Wszystkie te reguły sprowadzają się do przyjęcia sposobu życia opartego na minimalizmie w zakresie używania dóbr szybko zbywalnych, ekologii i etycznym podejściu do zasobów w naszym otoczeniu. Celem ruchu jest również zmiana postrzegania odpadów. Na to, co bezwiednie wyrzucamy do kosza powinniśmy patrzeć z perspektywy surowca i materiału do ponownego wykorzystania, który ochroni środowisko naturalne przed nadmiernym zanieczyszczeniem.
Jakie postawy promują członkowie grupy „Zero Waste Polska”? Oto kilka przykładów niemarnowania zasobów przytaczanych przez aktywnych użytkowników grupy (oryginalna pisownia):

„Z cyklu ZW dla leniwych – stare poszewki zamiast uszytych woreczków. Zazwyczaj wszyscy są miło zaskoczeni (zarówno w hipermarkecie jak i na targu) i dziś nie obyło się bez pochwały („świetna jest ta młodzież!”), nawet dostałam fikuśną marcheweczkę gratis 😊 – pisze Julia, która zamiast jednorazowych foliówek, na zakupy zabiera stare poszewki po poduszkach, w które pakuje warzywa i owoce.

„Kołobrzeg redukuje plastik. Wczoraj na plaży akcja Greenpeace, dzisiaj na sesji Rady Miasta zamiast plastikowych butelek, kołobrzeska kranówka w karafkach🙂 Odbiór był zaskakująco pozytywny, a woda schodziła jak woda🙂” – przytacza Iwona, pochwalając tym samym działania miejskich radnych.

„Macie jakieś pomysły na less waste dekoracje na imprezę 18tkową? I ogólnie jak zabrać się za organizację imprezy less waste? Jakie napoje, przekąski?” – takie pytanie zadała z kolei Nikola, która przy organizacji swoich urodzin postanowiła również zatroszczyć się o środowisko.

„Taka spontaniczna akcja 🙂 W niecałe 2 godziny uzbieraliśmy około 5 pełnych worków śmieci 💪” – pisze użytkowniczka Kamila, która w weekend z grupą znajomych podczas spaceru zbierała śmieci wyrzucone przy drodze.

Skarby spod śmietnika

Inna internetowa społeczność, która pracuje nad zmniejszeniem ilości odpadów poprzez tropienie „atrakcyjnych” śmieci to grupa „Uwaga, śmieciarka jedzie”. Słysząc samą nazwę można pomyśleć, że mamy do czynienia z ludźmi grzebiącymi w kubłach z odpadami, jednak nic bardziej mylnego! Ta społeczność podaje sobie informacje na temat mebli, urządzeń, przedmiotów codziennego użytku wystawianych przez mieszkańców na śmietnik na odbiór gabarytów. Użytkownicy piszą również o tym, co sami mają zbędnego i żal im to po prostu wyrzucić. I tak, za pośrednictwem tej grupy można upolować meble zaprojektowane przez Józefa Chierowskiego czy kultowe fotele klubowe z czasów PRL. Ten, kto ma refleks ma szansę „wzbogacić się” o używane meble kuchenne bo ktoś akurat planuje remont lub sprawne ale wysłużone AGD, które przyda się komuś w domku letniskowym.

Głównym celem użytkowników grupy „Uwaga – śmieciarka jedzie” jest przywrócenie do życia rzeczy zbędnych i niechcianych. Pierwszy właściciel uznał je za śmieci ale ktoś inny może jeszcze je wykorzystać. Poza meblami i elementami wyposażenia wnętrza na grupie trafiają się takie okazy jak kosmetyki, rowery czy kwiatki, które nadmiernie rozrosły się na parapecie ogrodnika – amatora.

W okresie wakacyjnym na „Śmieciarce” znajdziemy sporo postów o owocach z ogródka, których właściciel domowej plantacji nie jest już w stanie zjeść ani przerobić. Pod koniec weekendu można natknąć się na ogłoszenia z końcówkami jedzenia z sobotniej imprezy lub dekoracje, które ktoś chce oddać po urodzinach dziecka. Dzięki takim lokalnym inicjatywom nie tylko mniej przedmiotów trafia na wysypisko śmieci ale również ludzie, którzy mieszkają prawdopodobnie w swoim bliskim sąsiedztwie poznają się nawzajem.

SOS dla rodziców i … dziecięcych zabawek

Kolejna internetowa grupa „SOS – Mieszkańcy Wawra Rodzicom z CZD” założona przez mieszkankę tej dzielnicy Annę Ojer to miejsce w którym rodzice przebywający z maluchami w szpitalu uzyskują pomoc. Dzięki zaangażowaniu administratorki i innych życzliwych rodziców, dorośli którzy przyjeżdżają nagle z dziećmi do Centrum Zdrowia Dziecka mogą liczyć na pomoc lokalnej społeczności. Przypadki, kiedy do szpitala trafia rodzic z drugiego końca Polski i towarzyszy dziecku jedynie z torebką lub portfelem nie należą do rzadkości. Wtedy z pomocą przychodzi SOS. Społecznicy wyposażają rodzica w rozkładane łóżko, koce i podstawowe środki higieniczne, które pomagają przetrwać pierwsze dni przy dziecku z dala od rodziny i miejsca zamieszkania.

Z tej szlachetnej inicjatywy zrodził się również pomysł, w którym tysiące zabawek dostaje drugie życie. Pani Anna razem z innymi użytkownikami grupy wyposaża oddziałowe przestrzenie w zabawki umilające dzieciom czas. Dzięki aktywności grupy „SOS Mieszkańcy Wawra” udało się wnieść odrobinę zabawy w miejsca, gdzie do tej pory nie było czym zająć uwagi malucha podczas oczekiwania na wizytę.

Warto zaznaczyć, że grupa przyjmuje tylko plastikowe przedmioty. Przed przekazaniem zabawki do kącika dziecięcego musi być ona zdezynfekowana, co nie jest możliwe w przypadku materiałowych przytulanek. Dzięki temu zabawki do których produkcji zużyto niezliczoną liczbę plastikowych komponentów mogą jeszcze posłużyć dzieciom zanim trafią na śmietnik. Kto wie, jaki byłby ich los, gdyby ich pierwszy właściciel nie zdecydował się przekazać ich dalej? Najprawdopodobniej trafiłyby na śmietnik.

Przeciwdziałanie marnowaniu żywności

Na koniec przeglądu internetowych społeczności warto zajrzeć do grupy Warszawskich Freegan, czyli osób przyjmujących i przekazujących nadmiar żywności. U podstawy ich działalności leży idea nie marnowania jedzenia i skutecznego przetwarzania produktów spożywczych, które inni uznali za niepełnowartościowe. Osoby skupione wokół tej grupy chętnie przyjmą nadmiar sałatek przygotowanych na grilla lub przejrzałe owoce, które przeleżały w naszej lodówce.

Można zadać pytanie, co ktoś robi z taką żywnością? Po pierwsze to zjada, żeby jak najmniej wartościowego jedzenia wyrzucić do śmieci. Należy pamiętać, że odpady bio trafiające na wysypisko, zwłaszcza nie wydzielone z innych frakcji odpadów będą podlegały procesom gnilnym, ewentualnie staną się pożywką dla gryzoni i insektów. Aby uratować produkty spożywcze przed takim losem, freeganie zabierają to, co jeszcze nadaje się do zjedzenia do domu lub przekazują jadłodzielniom, organizacjom żywiącym bezdomnych czy miejscom wspomagającym osoby w potrzebie.

Działania freegan idealnie wpisują się w ruch zero waste, który dąży do zmniejszenia liczby odpadów produkowanych przez człowieka. Dzięki przekazywaniu nadmiaru żywności nadającej się jeszcze do spożycia tym, którzy są w stanie ja przetworzyć, oszczędzane są zasoby naturalne. Konsumenci nie kupują nowych produktów, gdyż ich popyt jest zaspokojony, co oznacza że nie zużywamy kolejnych zasobów naturalnych do produkcji żywności.

Po raz kolejny mamy dowód, że media społecznościowe wywierają wpływ na codzienne życie. Mały ruch zero waste, który zawiązał się w Internecie jest zdolny do zmiany codziennych nawyków szerszej grupy osób. Przytoczmy tutaj przykład plastikowych słomek, które masowo zalewają oceany i stanowią zagrożenie dla morskich zwierząt. Wystarczyła oddolna inicjatywa zwykłych ludzi, aby w barach i pubach w całej Polsce plastik zastąpić papierową słomką lub taką, która podlega biodegradacji. Można też zrezygnować z niej wcale, bo przecież umiejętność bezpośredniego picia z kubka każdy z nas opanował jeszcze będąc dzieckiem. Mniej wyprodukowanych śmieci wyjdzie na dobre nam i kolejnym pokoleniom.

No comments
Ruch zero waste w Internecie

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *