Recepta na długowieczność

Silimy się na oryginalność, nietuzinkowość, lansowanie trendów i ideałów. Chcemy mieszkać w ładnych domach urządzonych w stylu skandynawskim, jeździć zgrabnym mini po ulicach wielkiego miasta, nosić modne torebki i jeszcze modniejsze buty, które kosztują wielokrotność średniej krajowej. Cały czas próbujemy podskoczyć do klasy wyżej, która jest naszym obiektem westchnień i liczymy, że stanie się naszą codziennością. Podpatrujemy, jak wygląda idealne życie pokazywane na ekranie TV lub na stronach jakiejś wyroczni modowej, którą przeglądamy podczas wizyty u fryzjera.

Chcemy zostać kobietami sukcesu, niezależnymi, z własnym zdaniem, które będą wyglądać jak milion dolarów i zarabiać milion dolarów. Chcemy, aby pewne sprawy przychodziły w życiu łatwo – cieknący kran naprawiał się sam, zepsuta żarówka wymieniała się jak za dotknięciem magicznej różdżki, dziurawa opona w samochodzie zmieniała się tak szybko jak się przedziurawiła. Z drugiej strony chcemy mieć kontrolę nad wszystkim – od spraw ważnych, przez byle jakie aż do tych zupełnie nieistotnych.

Tym sposobem dokładamy sobie obowiązków pomimo tego, że na każdym etapie życia mamy ich mnóstwo. Zajmujemy się wszystkim i niczym. Dbamy o siebie, dom, rodzinę, psa i rozwój duchowy.

Chcemy być ciągle na fali, udowodnić całemu światu, że wszystko możemy i wszystko umiemy a tak naprawdę… jesteśmy tym wszystkim przytłoczone…

Odbieramy sobie możliwość pozostania długowiecznymi. Zajmujemy się tysiącem spraw, które nas zajmować nie powinny i dokładamy sobie tysiąc pierwszą, którą mógłby ogarnąć kto inny.

Zamiast dać sobie na wstrzymanie… zabijamy się, na własne życzenie.

I nikt nam nie wystawi recepty na długowieczność.

No comments
Jolanta WierzbickaRecepta na długowieczność

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *