Gossip girl

Ploty, plotki, ploteczki. Z koleżankami, przy kawie, przy winie, na spacerze z dzieckiem. Plotki sąsiedzkie, osiedlowe, szkolne, rodzinne, ponadpokoleniowe. Chociaż wiele osób nie przyznaje się, że lubi plotkować a w towarzystwie wręcz głośno temu zaprzecza, to każda z nas – kobiet – lubi sobie za plecami poszperać w cudzym życiu i powyciągać z szafy trochę sensacyjnych trupów.

Generalnie to plotki nie są czymś złym, pod warunkiem, że umiemy podchodzić do nich z odpowiednim dystansem. Z plotek możemy dowiedzieć się czegoś ciekawego o sobie, o rodzinie, o sąsiadach, o osobach które kiedyś-skądś-kojarzyliśmy ale teraz za zasadniczo nie wiemy kim są. Ale interesuje nas, co się dzieje w ich życiu, chociaż poznaliśmy się przelotnie i widzieliśmy tylko przez chwilę. Plotkami kieruje potrzeba sensacji, wprowadzenia ożywienia w nasze codzienne życie, dlatego lubimy, gdy potajemnie i po cichu możemy poznać jakieś smaczki zarezerwowane tylko dla uszu pewnego towarzystwa. Jak świat długi i szeroki, plotkuje się w każdych warstwach społecznych. Od wścibskich sąsiadek osiedlowych, które zza firanki obserwują życie toczące się w promieniu ich własnego okna po wyższe sfery w których sensacja goni sensację a najbardziej łakome kąski przekazuje się sobie na ucho na korytarzach luksusowych posiadłości.

Czy nie macie wrażenie, ze współczesny styl życia wpycha nas w rolę plotkary? Każdego dnia oglądamy życie innych ludzi, których nigdy na żywo nie widzieliśmy, nie znamy ich adresu, nie wiemy co naprawdę robią a tak naprawdę odpalając każdego ranka Facebooka i Instagram, odsłaniamy firankę i zaglądamy do ich prywatnego domu. Zaraz mi powiecie, że każdy news wrzucony na Facebooka jest wystawieniem się na widok publiczny i autorzy robią to świadomie. Z drugiej jednak strony – czy Wam, tak po ludzku, codziennie nie brakuje newsów wrzucanych przez internetowe guru? Czy nie czujecie się uzależnieni od nich, nie tęsknicie za nimi, jeśli nic nie publikują? Czy nie czujecie się z nimi związani jak z członkiem swojej rodziny?

Ja tak miewam – nie powiem z kim, ale miewam. Czekam, aż dziewczyna, którą obserwuje coś opublikuje. Czytam co tam u niej, oglądam jej dzieci, zaglądam do archiwum. Patrzę, jak spędziła weekend, gdzie się wybiera na wakacje, jak wygląda jej dzień powszedni. Prawie jakby była moją starą, dobrą znajomą i miała mnie informować o wszystkim, co dzieje się w jej życiu. Jeśli długo się nie odzywa to mam wrażenie, że czegoś mi brakuje. Tak jakby członek rodziny po cichutku znikał z mojego życia. I nie tyle kieruje mną potrzeba sensacji i urozmaicenia swojego własnego, nudnego dnia newsami z codzienności kogoś bardziej kreatywnego ode mnie.

Czuję, że za kimś tęsknię.

W sercu mam pustkę, którą staram się wypełnić.

Ploteczkami z wirtualnego świata.

No comments
Gossip girl

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *