Dzień Matki

Czasem masz ochotę ją zamordować. Zwłaszcza wtedy, gdy pyta gdzie szlajałeś się po nocy lub czy ta spódnica nie może być odrobinę dłuższa. Na początku jest całym Twoim światem. Tkwisz przy jej piersi, bo nie znasz innego rytmu serca a wiesz, że ten który słyszysz, sprowadził Cię na ziemię. Uczysz się jej zapachu, tempa kroków stawianych w domu, częstotliwości głębokich westchnień w momencie, gdy zrobiłeś coś bardzo bardzo nieprzyzwoitego.

Testujesz granice jej wytrzymałości. Wybrzydzasz przy stole, plujesz marchewką, padasz krzyżem w sklepie, wysmarujesz się flamastrem, wkleisz gumę we włosy i zniszczysz cenną pamiątkę w domu. Przewracasz oczami na dźwięk słowa „odkurzacz”. Z niechęcią odbierasz młodszego brata ze szkoły, bo ona pomimo swoich szczerych chęci nie może tego zrobić. Wyciągasz od niej ostatnie pieniądze na kolejną niezbędną parę butów. Denerwujesz i złościsz, kiedy nie chce Ci kupić nowej gry na Playstation. Nie pytasz czy pozmywać naczynia, bo one same stają się czyste. Nie dbasz o pranie i porządek w szafce. Pod groźbą (bo już nawet nie prośbą) wynosisz śmieci i zbierasz rozrzucone skarpetki.

Jednocześnie – gdy masz problem z pracą domową szukasz pomocy u swojego domowego Pitagorasa. Pokazujesz co umiesz po zajęciach na balecie, bo wiesz, że wzbudzisz tym jej bezgraniczny zachwyt. Za ostatnie drobne, które zostały po imprezie kupujesz jej ulubione kwiaty, byle już się nie gniewała. Mówisz jej pierwszej o tym, że się wyprowadzasz, idziesz na studia, rzucasz pracę, wyjdziesz za mąż. Albo że będzie babcią. I to najwspanialszą na świecie.

Kochasz ją, chociaż nigdy jej tego nie mówisz. I nawet jak powiesz, że jej nienawidzisz to ciągle będziesz dla niej najważniejszym człowiekiem na świecie. Po latach rozłąki zrobi Ci herbatę, tak jak wtedy gdy miałeś trzy lata. I po cichu z tego świata odejdzie, byle Cię nie martwić.

Wonder. Mom.

No comments
Dzień Matki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *